Rozdział 335: Lucas
– Co... Nie mogę. Jesteśmy właśnie w drodze do sali obrad – powiedział mi gorączkowo Soloman. – Co się dzieje?
Zerwałem się już z kanapy, przeczesując dłonią włosy i próbując wymyślić, co robić. Czyli nic. Nie mogłem nic zrobić z tak daleka.
– Mówiłeś, że nie ma szans, by zdołali się spotkać przed jutrem – odpowiedziałem.
– Najwidoczniej Osrica to nie obchodziło – stwierdził So






