Rozdział 351: Lucas
Wyjrzałem przez okno naszego rodzinnego domu na farmie na namioty, które rozstawiono na całym terenie. Pola zostały uprzątnięte na zimę, co przyniosło mi ulgę, bo mieliśmy ziemię, by dać schronienie naszym oddziałom. Kiedy dzień wcześniej przybyliśmy na farmę, ze zdziwieniem odkryłem, że mój wuj i kilku robotników rolnych już przygotowywali wszystko na przybycie armii.
Część mn






