Rozdział 373: Sutton
Wcisnęłam z całej siły pedał gazu. Autobus szarpnął gwałtownie, zanim zaczął się poruszać. W ciągu kilku sekund pędziliśmy drogą. Kiedy moi ludzie się wycofywali, Tropiciele Świtu z tyłu stali zdezorientowani. Zbliżając się do pierwszej grupy, włączyłam długie światła, by ich oślepić. Krzyknęłam, żeby wszyscy mocno się trzymali.
Autobus zaszamotał się i zakołysał, uderzając w






