**Perspektywa Harper**
Jeden szybki telefon do mamy i jutrzejsze spotkanie zostaje przyspieszone na teraz. Zanim spotkanie się zaczyna, zmyłam krew z twarzy, ale wciąż ją czuję.
To nie pieczenie rany, Archie ją uleczył, zanim zdążyłam znaleźć ręcznik, to wspomnienie pazura, zamaskowanego mężczyzny patrzącego prosto przez wizję na mnie. Dotykającego mnie.
Nikt się nie odzywa, gdy idziemy do sali ko






