**Perspektywa Harper**
Wracamy ostrożnie przez rozpadający się dom, i mam nadzieję, że nigdy więcej nie będę musiała postawić stopy w takim miejscu.
Powietrze jest gęste od zapachu pleśni i krwi, a tuż przed nami widzę prostokąt światła, który jest naszą wolnością. Otwarte drzwi, gdzie jest świeże powietrze. Już mam przekroczyć próg, kiedy to się dzieje.
Krzyki i wrzaski z zewnątrz.
"Kontakt!" kto






