**Perspektywa Harper**
– Twój strach nie usprawiedliwia przelanej krwi – mówię, robiąc krok do przodu, głos mam opanowany, choć ręce mi drżą. – Próbowałeś wymazać ludzi, żeby naprawić swój błąd, ale my nie jesteśmy twoim błędem.
– Nie rozumiesz – odpowiada słabo.
– Rozumiem więcej, niż ci się wydaje – odpowiadam ostro. – Mówisz o potworach, ale jedyny, jakiego widzę w tym pokoju, to ten, który zab






