Alessa chciała wyjść, ale nie wypadało opuszczać przyjęcia bez pożegnania się z Harmanem.
– Panno Schultz, przepraszam za to, co pani zrobiłem ostatnim razem. Wybaczysz mi? – Andrey uśmiechnął się szeroko.
– To było dawno temu. Nie pamiętam. To kolacja biznesowa i nie chcę rozmawiać o niczym innym – odparła sucho Alessa.
– Oferuję pani moje przeprosiny. Napij się tego – powiedział Andrey, biorąc k






