Brian nie dosłyszał jej wyraźnie, obchodząc samochód, by zająć miejsce kierowcy.
– Powtórz – rzucił, spoglądając na nią tajemniczym, chłodnym wzrokiem.
– Nic – Alessa zamrugała, wyczuwając jego niezadowolenie.
Brian nie powiedział nic więcej. Wsiadł do auta, z ponurą miną wcisnął gaz i ruszył.
Jechał tak szybko. Alkohol kotłował się w jej żołądku i w połowie drogi znów poczuła się pijana i oszołom






