Mandy powstrzymała swoje żale, usiadła i niezgrabnie zmieniła buty.
– Hej – powiedział Jose, w końcu się do niej odwracając.
– Co tam, kochanie? – Mandy była zachwycona, myśląc, że zdał sobie sprawę, że był dla niej zbyt chłodny i żałował.
– Idę po kolacji do baru – powiedział Jose po prostu. – Powiem dziadkowi, że mam jeszcze sprawy firmowe. Wiesz, co masz robić, jeśli dziadek zapyta. Nie będzie






