Sydney zatrzymała się w pół kroku. Pozwoliła, by Marcus i Billy weszli pierwsi, po czym odwróciła się w stronę grupy Juliana.
Julian postąpił naprzód, zmniejszając dystans między nimi, i wyciągnął rękę, by zmierzwić jej włosy. "Idziesz na lunch z Markiem i resztą?"
Sydney skinęła głową. "Tak."
Julian zerknął na mężczyznę w średnim wieku obok siebie i powiedział równym tonem: "Panie Octavo, pozwoli






