Penelope zdała sobie sprawę, że jej plecy są mokre od potu, dopiero gdy wsiadła do samochodu. Nie bała się tej starej wiedźmy. Ale w głębi duszy odczuwała lęk przed samą rodziną Sterlingów, symbolem władzy i bogactwa w Jouleston.
Musiała położyć ręce na pracy Sydney. Nawet gdy zjeżdżała górską drogą, strach trzymał ją w tak ciasnym uścisku, że zjechała na pobocze, wciąż drżąc, i wysłała wiadomość






