Z perspektywy Theo.
Następnie przez chwilę znów panowała cisza, po czym usłyszeliśmy głośne, głuche trzaśnięcie i ktoś upadł na podłogę.
Potem rozległy się jeszcze jakieś odgłosy ruchu, a po nich dźwięk silnika samochodu, ale tylko przez moment.
Usłyszeliśmy szuranie. "Muszę się tylko odrobinkę zdrzemnąć" - szepnęła Talia, a brzmiało to tak, jakby mówiła bardziej do siebie niż do nas.
Wtedy wszyst






