– Co? Właśnie straciłeś firmę? – zapytał głośno Mason. Nie wiedział tego na pewno, ale czasami zachowywał się jak głupiec. Jak mógł zadać takie pytanie, kiedy Jared aż kipiał ze złości? To cud, że Jared jeszcze nie wybuchnął, i zastanawiał się, dlaczego.
– Chyba nie powinieneś być zaskoczony. Mój brat przejął ją z pomocą moich kochanych dziadków – wzruszył ramionami, jakby to nic wielkiego. Mason






