Isla leżała na ziemi, płacząc. Była zwinięta w kłębek z zamkniętymi oczami. Nie mogła patrzeć na mężczyznę podającego się za jej przeznaczonego. Zbyt bardzo bała się, że ją skrzywdzi. Myślała, że lepiej będzie, jeśli ją odrzuci, niż gdyby miała czuć jego nieustanne znęcanie się.
– Isla, wszystko w porządku, skarbie. Nathan cię nie skrzywdzi. – powiedziała Petra, kucając obok niej. Delikatnie dot






