– Łatwo ci mówić – odparowałam, kąśliwie – Kłamstwa i sekrety snujesz jakby to była twoja druga natura. Mój głos się załamał, schowałam twarz w dłoniach.
Przez moment jedynym dźwiękiem był szelest liści na chłodnym, nocnym wietrze.
Dwayne przysunął się bliżej, jego uścisk na mojej dłoni był stanowczy, ale nie agresywny. – Przepraszam, że ukrywałem przed tobą pewne rzeczy – przyznał cicho – ale c






