– Bezcenne – dokończyłam, uśmiechając się szeroko.
– Od tamtej chwili wiedziałam, że jesteś niemożliwy… i super interesujący – powiedziała z czułym uśmiechem.
Odpowiedziałam jej uśmiechem. Czy to nie niesamowite, jak daleko zaszłyśmy? Po tym dniu wagarowała, żeby próbować moich szalonych eksperymentów kulinarnych, a ja oszczędzałam dla niej jedzenie, kiedy wyrzucali ją z domu ojca.
Poklepała mnie






