– Prawdaż? – odparł, lekko unosząc brwi.
Stałam tam, zamarła na moment, a ciężar jego słów opadał na mnie. O co on mnie właściwie pytał? Czy chodziło o coś więcej niż tylko pomoc Ashley? Nie wiedziałam, jak zareagować, nie umiałam wyrazić kotłujących się we mnie emocji.
Przez chwilę nikt z nas się nie poruszył ani nie odezwał, zapadła ciężka cisza.
Brown, z drugiej strony, wyczuł napięcie i zbliży






