(PERSPEKTYWA JAREDA)
Przybyłem do biura, z zamiarem popracowania trochę przed powrotem do szpitala. Ale skupienie nigdy nie wydawało mi się tak herkulesowym zadaniem jak dziś. Im bardziej próbowałem się skoncentrować na pracy, tym bardziej mój umysł pozostawał niespokojny. Myśli wciąż wracały do Arielle, zastanawiając się, czy wszystko z nią w porządku. A innym razem błądziły do Olivera i tego, cz






