Odwróciła się do mnie, z oczami płonącymi wściekłością i czymś głębszym – czymś bardziej bolesnym. Czymś, czego nigdy wcześniej nie widziałem.
– Nie potrzebuję twojego współczucia ani aktów miłosierdzia. Myślisz, że nie wiem, jak teraz na mnie patrzysz? Uważasz, że jestem złamaną i bezużyteczną kobietą, prawda?
Na moment mnie zatkało, gdy oszołomiony wpatrywałem się w nią. – Arielle, ja…
– My






