Słysząc przerwane połączenie, wyraz twarzy Davida nagle pociemniał.
To już drugi raz dzisiaj, kiedy mu się rozłączyła.
Rozmyślając o tym, David ze złością rzucił telefon na stół i wziął łyk wody.
W tym momencie z tyłu dobiegły kroki.
"Hej, przystojniaku. Jesteś sam?" Kobieta podeszła z uśmiechem. Mówiąc to, przygotowała się, by usiąść na miejscu Rachel.
Spojrzenie Davida powoli stało się lodowate.






