Bam!
Z hukiem wystrzału, nadgarstek Bartona przeszył pocisk.
Jego ręka opadła bezwładnie, a pistolet wypadł z dłoni na ziemię.
Barton spojrzał na Rachel krwią podlanymi oczami. Siedziała obok Davida, a na jego twarzy malowało się niedowierzanie.
Kobieta trzymała w ręku srebrny pistolet. Na jej twarzy nie było żadnego wyrazu. Można by nawet powiedzieć, że była obojętna. Jej spokojna twarz stanowiła






