"Zawsze znajdzie się jakieś wyjście, kiedy nadejdzie czas. Masz rację. Jednak czuję się nieswojo." Eleanor wstała i podeszła do Rachel. Usiadła obok niej i ujęła jej dłoń. "Rae-Rae, Lucas i Miriam nie wracają już tak długo. Czyżby ci dwaj starsi z rodziny Wallerów utrudniali im życie?" zapytała z troską.
Eleanor zawsze ich rozpieszczała.
Odkąd Lucas był mały, nigdy go nie uderzyła, bez względu na






