Z niespiesznym i odprężonym tempem, Dawid przypominał lwa, który upatrzył sobie smakowitą zdobycz.
Każdy jego ruch emanował pewnością siebie i gwarantował zwycięstwo.
Gdy Rachela właśnie położyła się na łóżku, Dawid wyciągnął rękę i podniósł ją. "Twoje włosy jeszcze nie wyschły. Nie boisz się, że się przeziębisz?"
Włożył szklankę mleka w dłoń Racheli i przyniósł suszarkę, podłączając ją, zanim spo






