Jej niebiesko-szare oczy były szeroko otwarte ze zdumienia – i być może odrobiną strachu – gdy wpatrywała się we mnie, z pustą tacą w dłoniach i podłogą w pobliżu jej stóp pokrytą odłamkami szkła. Różowe włosy miała spięte w kucyki przewiązane srebrnymi i czarnymi wstążkami, oczy podkreślone, by wyglądały na szerokie i niewinne, a w ustach lizak. Pozwoliłem moim oczom łapczywie wędrować po niej, c






