Serafina
Byliśmy w impasie.
– Nie mogę cię stracić, Sera.
Otworzyłam oczy i spojrzałam na niego. Enzo wciąż był nade mną, wciąż we mnie, a jego ciemne oczy wpatrywały się we mnie płonącym wzrokiem. Wpatrywałam się w jego surową, przystojną twarz i czułam, jak moja dusza rozdziera się na dwoje.
Odejdź?
Czy zostań?
Mogłam bez niego żyć. Mogłam. Przetrwałabym. W ciągu tych kilku ostatnich miesięcy, z






