Czarna terenówka stała zaparkowana zaledwie kilka kroków od drzwi. "Mogę pojechać za tobą do hotelu," powiedziałam, starając się, by panika nie przebiła się w moim głosie. "Wtedy nie będziesz się musiał martwić, że odwieziesz mnie tutaj po samochód. To to samo miejsce, w którym się zatrzymywałeś?"
Nie zadał sobie trudu, by odpowiedzieć na moją hojną propozycję, i odebrałam to jako "nie".
Kiedy dot






