Serafina
Zerknęłam na niego, a potem odwróciłam wzrok, upijając łyk drinka, próbując ukryć się przed intensywnością jego spojrzenia. Czułam to, nawet gdy nie widziałam jego oczu. Ale jeśli nie chciałam wpełznąć pod stół albo wyjść z pokoju, nie miałam dokąd pójść.
Z tą myślą nagle wstałam. Potrzebowałam chwili.
Dłoń Enza natychmiast owinęła się wokół mojego nadgarstka, zatrzymując mnie przy stole.






