Odepchnęłam go od siebie, siadając i odwracając się plecami do tego przepięknego mężczyzny rozwalonego na łóżku, po czym zsunęłam się na podłogę po przeciwnej stronie. "Nie masz wyboru. Ale ja, kurwa, mam. I nie będę tu siedzieć i czekać, aż on po mnie przyjdzie i zamknie mnie z powrotem w moim pokoju." Albo gorzej. Ale nie wypowiedziałam tego lęku na głos.
Enzo usiadł i próbował złapać mnie za na






