Enzo
Serafina
Cienie wypełniały kąty pokoju, gdy księżyc wznosił się coraz wyżej na niebie.
Każde najcichsze skrzypnięcie lub powiew powietrza powodował, że podskakiwałam, czekając, aż początek reszty mojego życia wejdzie przez drzwi. Powstrzymywałam się od paniki, próbując obliczyć, ile lat jeszcze pożyje mój nowy mąż i wyobrażając sobie, co zrobię, kiedy zostanę wdową i będę mogła robić, co zech






