Enzo
Kiedy zobaczyłem Serę wchodzącą na tę cholerną galę z taką pewnością siebie, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Co ona sobie, do diabła, myślała? Że ta nędzna blond peruka ukryje ją przede mną?
Jak zwierzę, wyczuwam jej zapach, gdy tylko wejdzie do pokoju. Nic, co zrobi ani co założy, nie powstrzyma mnie od wiedzy, że tam jest.
Obserwowałem ją kątem oka, dopóki nie zniknęła mi z pola widzenia






