Enzo
"O Boże…"
Krzyki Serafiny, pełne pasji, były czymś, o czym zacząłem wątpić, czy kiedykolwiek jeszcze usłyszę. Jej uda zacisnęły się na moich ramionach, a ja objąłem dłońmi jej biodra, przytrzymując ją, gdy fala orgazmu rozbiła się o nią. Zanim zdążyła opaść, wspiąłem się na nią, zrzucając spodnie i bokserki, aż mój kutas wyskoczył na wolność. Prekum sączył się z żołędzi, zacisnąłem go w pięśc






