OLIVIA
Po tym, jak Ethan się rozłączył, w pokoju zawisła cisza, przerywana jedynie moim szlochaniem. Powiedzieć, że byłam zraniona, to nic nie powiedzieć. Miał rację, zawsze go pomijaliśmy, może dlatego, że nigdy nie sprawiał kłopotów, a może dlatego, że był tym rozsądnym.
Nie wiedziałam. Wiedziałam tylko, że kiedy moje życie się ustabilizowało, zapomniałam o nim i o roli, jaką odegrał. O roli, ja






