MARCUS
Wyprostowałem się na siedzeniu, przełączając telefon na tryb głośnomówiący. Ethan zmarszczył brwi, patrząc na mnie, uciszyłem go, przykładając palec wskazujący do ust, dając mu znak, żeby nic nie mówił. "Lupita, czego chcesz?" zaśmiała się. "Nie udawaj teraz takiego pokornego, Marcus, oboje wiemy, że taki nie jesteś." Ethan zmarszczył brwi.
"Jestem pewien, że dzwonisz z jakiegoś powodu, poz






