OLIWIA
Rozumiałam jego gniew i skąd się brał. Ale to nie znaczyło, że jego słowa nie bolały. Raniły mnie głęboko, bo nie chciałam, żeby tak się stało; nie planowałam tego, ale rozumiałam, że żaden mężczyzna nie chce widzieć swojej żony wystawionej na widok publiczny w taki sposób.
Rozumiałam, jak bardzo musiał być zły. Rozumiał, że nie miałam nic wspólnego z tym, co się stało, i wiedział, że nic m






