Rzadko zdarzało się, by cała trójka zebrała się razem, a Edmund był dziś w doskonałym humorze. Kazał Henry'emu podgrzać butelkę wódki.
Twarz Williama natychmiast zbladła na wzmiankę o piciu. – Tato, nie mogę pić mocnego alkoholu. Proszę, oszczędź mnie tym razem.
Richard, nieświadomy sytuacji, spojrzał na Williama z ciekawością. – William, kiedy wkurzyłeś tatę?
– Ej, nie wymyślaj. Kiedy ja kiedykol






