Edmund wiedział, że przy całym tym chaosie w rodzinie, nie wypada, aby Sophia została.
Próbował ją przekonać do pozostania, ale Sophia uparła się przy wyjściu, więc zadzwonił po Henry'ego, by zorganizował samochód.
Vivian zacisnęła dłonie tak mocno, że jej kłykcie zbielały, wpatrując się w Sophię i nie odwracając wzroku ani na sekundę.
Po tym, jak Sophia pożegnała się z Edmundem, nawet nie zerknęł






