Stanął obok niej, zatrzymując się kilka kroków dalej, wpatrując się w to samo okno i obserwując przechodzących ludzi. "Ta też ją zrujnuje."
"Tylko w oczach ludzi. Nieważne – ludzie już jej nienawidzą. Dlatego to dla zabawy. Nie martw się, nasz ostateczny plan wkrótce się ziści," przeciągnęła.
Karandy zacisnął zęby. Potrzebował, żeby ten plan ziścił się jak najszybciej.
Kiedy Danika przeglądała ksi






