"Więc nie rób tego," błagała Danika, wciąż wyciągając do niego rękę. "Nie puszczaj mnie."
"Ja..." Przełknął ślinę; jego usta zacisnęły się w wąską linię.
Tak bardzo chce coś powiedzieć. Ale dlaczego nie powie? zastanawiała się z niepokojem.
"Przyjdź do mnie." Łóżko było tak puste bez niego. Jutro musi dowiedzieć się, co się z nim dzieje, ale na dzisiejszą noc? Tak bardzo potrzebowała go blisko, aż






