Damien wpatrywał się w ten bałagan, nie wiedząc nawet, od czego zacząć. Wszedł do pokoju ostrożnie. Na podłodze leżało szkło. Na szczęście Damien nie zdjął butów, więc nie martwił się, że na nie nadepnie, ale nie chciał wcierać ich w dywan, jeśli mógł tego uniknąć.
Zaczął od podnoszenia ubrań. Podniósł je i zobaczył, że większość z nich należała do Any. Wyglądało na to, że ktoś potraktował je noży






