– Jak to, nie miałam tu być? Jak długo to planowali?
– Byliśmy przekonani, że jest pani dzisiaj poza biurem, na spotkaniu w terenie.
– Nie byłam, zostało przełożone w ostatniej chwili. Wy… wy nie mogliście mnie, kurwa, ostrzec?
– Pani prawnik skontaktował się z nami i jestem pewien, że usłyszymy od niego ostre słowa. – Ana usłyszała, jak mamrocze pod nosem.
– Znacie mojego prawnika?
Gwałtownie pod






