"Oczywiście, Damien. Wszystko z Aną w porządku? Potrzebujesz czegoś?"
"Nie, mamo, dziękuję. Tylko go przypilnuj. Zaraz po niego przyjadę i wszystko wytłumaczę."
"Nie spiesz się, kochanie."
"Dzięki, mamo." Damien rozłączył się i wsiadł za kierownicę. Jazda samochodem była niezręczna; fizycznie niezręczna. Uścisk Any na jego dłoni był bolesny. Damien był prawie pewien, że gdyby mogła siedzieć mu na






