"Ty jesteś...?" Zaśmiał się cicho. "Tak, Edwardzie, to ja. Ale jeśli komukolwiek powiesz, że to powiedziałem, stanowczo się tego wyprę."
"Dziękuję, panie," powiedział cicho Damien.
"Niech zadzwoni do mnie rano. Poprosiłem znajomego, żeby zbadał sprawę włamania. Nie czuję się komfortowo, zostawiając to waszym prawnikom. Muszę też coś zrobić dla mojej córki."
"Ja... nie wiem, co powiedzieć."
"Nic ni






