"Nie... tak. Krzyczała na mnie. Złapałem ją za nadgarstek, a ona mnie spoliczkowała. Powiedziała, że jestem zerem, które musi się zniżać do spania ze swoimi podwładnymi i samotnymi, zdesperowanymi asystentkami, żeby kogoś zaliczyć. Straciłem panowanie, Ana. Ja... ja... O Boże," zadławił się, robiąc się bardzo blady. "Tam było tyle krwi."
Zamknął mocno oczy, jakby ten prosty gest mógł wymazać tę sc






