Damien zmierzwił włosy. – Tylko droczyłem się z tatą – zachichotał.
– Bo on stary?
– Cha! – Damien prychnął. – No tak, mały, bo jest stary.
Carl zmarszczył brwi, patrząc na Damiena, a potem spojrzał na syna. – Nie jestem stary, Alan. Jestem po prostu dorosły, w przeciwieństwie do twojego tatusia.
Damien zachichotał i zaczął kolorować kolorowankę, nad którą pracował Alan.
Wynne dołączyła do nich ja






