Damien wydał z siebie nieludzki wrzask, zanim ostatecznie wyprowadzono go z pokoju. – Lepiej kurwa się uspokój – usłyszał głośno głos przyjaciela przy uchu.
– James?
– No. Nie puszczę cię, dopóki się nie uspokoisz.
Damien próbował jeszcze raz spojrzeć na Taylora, ale zamknęli pokój. – Nie mogę uwierzyć, że wpuścili tego dupka do tego samego budynku co Anę – warknął. Wziął kilka oddechów i rozluźni






