Spędzili tam jeszcze pół godziny, zanim w końcu wstali. Ana zadzwoniła do jego rodziców, żeby sprawdzić, jak się miewa Alan. Alan radził sobie całkiem dobrze. Spał między rodzicami w ich łóżku i obudził się tylko raz z lekkim atakiem paniki, ale udało im się go uspokoić i zasnął z powrotem, aż do siódmej. I był suchy.
Dianne chętnie zgodziła się nim zaopiekować przez następne kilka godzin, podczas






