– To musi być Eliasz – powiedział Howard nonszalancko.
Zanim Eliasz zdążył cokolwiek odpowiedzieć, wyraz twarzy Liesel zmienił się w lodowaty. Spojrzała w dół i chłodno odparła: – To mój narzeczony. To z nim spędzę resztę życia.
– Nic nie powiedziałem – Howard wzruszył leniwie ramionami.
– Lepiej nic nie mów w przyszłości – Liesel zmierzyła Howarda wzrokiem. – To jego wybrałam. Nikt nie może po






