– Więź? – Charles powtórzył z szyderczym śmiechem. – Nazywasz wymuszanie wdzięczności więzią?
Natalie wykorzystywała przysługę, którą wyświadczył jej Jacob. Na twarzy Natalie pojawił się popielaty odcień.
– Masz tupet, Natalie – kontynuował Charles. Nie ustawał w drwinach. – Wtedy nawet nieuczciwe zagrywki Dasha nie zdołały wbić klina między Żelazny Trójkąt Ford Corporation. Ale tobie udało się






