– Jeszcze nie jadłeś? – Liesel uniosła brew. Jej głos był chłodny.
Widząc jej obojętny wyraz twarzy, Eliasz poczuł ściskanie w gardle. Targnęły nim emocje. Inni rzucili się, by sprawdzić, czy nic mu nie jest, kiedy oblano go zupą, ale Liesel tylko przyglądała się bez słowa.
Nawet kiedy zaprosił ją na spotkanie, nie przyszła.
Przeszył go chłód.
Temperatura w biurze zdawała się spaść poniżej zer






