Między stronami znajdowało się zdjęcie – migawka Jacoba podczas przemówienia. Podziw Liesel dla niego był tak ewidentny, że wręcz emanował z tego zdjęcia.
Delikatna, eteryczna poświata zdawała się go otaczać na tym obrazie. Nadawała mu aurę wyniosłego dystansu, a jednak nie można było oderwać od niego wzroku. Wszystkie spojrzenia zdawały się przyciągać do niego.
Liesel napisała: "On promienieje.






